Przejdź do głównej zawartości

Jedzenie "wszystkiego"-sprostowanie

Ostatnio piszę, że zrezygnowałam z diet i jem wszystko. Jednak nie do końca tak jest 😉
Otóż omijam szerokim łukiem wszelkie "gotowe"potrawy. Zawsze sprawdzam etykiety i nie kupuję jedzenia z dodatkiem glutaminianu sodu, ulepszaczy i ogólnie niepotrzebnej tablicy Mendelejewa. Ograniczyłam ilość spożywanych słodyczy do minimum. Nie piję mleka, nie jem słodkich jogurtów. Do sałatek, czy surówek nie używam majonezu. Zastąpiłam go jogurtem naturalnym. Nie jem chrzanu ze słoiczków ( zobaczcie co tam jest ;) W moim menu nie znajdziesz również owoców cytrusowych. Czasami pozwalam sobie na zjedzenie pomidorów. Moimi głównymi napojami jest woda i kawa z przewagą wody 😄 Obecnie nie piję już wina, ani żadnego alkoholu z powodu włączenia do terapii Protopicu.
Jajka-pozwalam sobie jeść tylko w formie panierki ew. bardzo rzadko zjem jajko w sałatce. Absolutnie nie jem jajecznicy-zaraz po zjedzeniu swędzi mnie twarz, zwłaszcza okolice ust.
Moje potrawy zazwyczaj są pieczone, gotowane na parze lub duszone.
Nie jem chipsów i innych tego typu przekąsek.
No to chyba tyle 😉 Ostatnio jadłam wietnamskie domowe sajgonki przygotowane przez znajomego.
Do tego był bardzo ostry sos, który nie pachniał zbyt ładnie, także jego tylko delikatnie dla spróbowania posmakowałam.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

50 dni odwyku od sterydów

Kurcze, ile przez te 50 dni się wydarzyło a przecież w walce z odwykiem od sterydów to początek drogi. W dniu dzisiejszym skóra jest "lepsza" mam zdrapane ciało, ale chwilowo skóra nie jest bardzo zaogniona. Dla mnie w chwili obecnej, nawet najmniejsza poprawa przynosi ulgę i radość. Jednakże to jest chyba też najgorsze co może być w TSW ( Topical Steroids Withdrawal), gdyż nagle może się pogorszyć, ot tak z niewiadomej przyczyny. A pogorszenie to mokra faza...bleeeee. Anglojęzyczne społeczeństwo z TSW, nazywa tę fazę oozie 😉  W środę wyprowadzam się, Yupppi 😃 Mieszkanie będzie większe, suche, bez wykładzin być może to wspomoże moją biedną, pokiereszowną skórę 😜  Moje ostatnie "polepszenie" być może spowodowane jest działanem Glistnika, którego regularnie używam 2xdziennie do przemywania i do smarowania ( wyciąg dodaję do balsamu). Dodatkowo przez 3 dni brałam 8000 tyś j witaminy D a w Irlandii zaświeciło słońce. Jeżeli jest to wynik Glistnika to Alleluja...

Długo oczekiwana wizyta u profesora

Witam po długiej przerwie 😊 Jak widać po tytule dzisiejszy wpis będzie dotyczył mojej wizyty u profesora w Dublinie. Co ciekawe po raz pierwszy nie byłam zadowolona, że moja skóra nie wygląda bardzo źle 😉 Z wieloletniej praktyki wiem, że jak idzie się do lekarzy specjalistów, lepiej jak jest pogorszenie zdrowia w przeciwnym przypadku wiekszość odeśle Cię z kwitkiem, uzasadniając swoją decyzję nie taką złą kondycją pacjenta. Jadąc wczoraj do Dublina miałam tylko jeden cel-nie dać się zbyć. Moje pierwsze wrażenia po wejściu do szpitala...Czy ja jestem w galerii 😳 Kawiarenki, sklepiki, banki i pomiędzy tym recepcja z informacją. Po pokierowaniu mnie w odpowiednim kierunku wizerunek szpitala uległ zmianie. Wygląd typowy dla szpitali w Polsce. W rejestracji zebrano ode mnie podstawowy wywiad wraz z zapytaniem jakiego jestem wyznania. Potem do ręki otrzymałam teczkę i podążyłam do kolejnej rejestracji. Tym razem odpowiedzialnej za pacjentów dermatologicznych. Usiadłam w...

Porównanie

Czas na porównanie, gdyż nic tak do ludzi nie przemawia jak uwierzytelnienie swoich słów na zdjęciach 😉 Na obu zdjęciach mam nałożony ten sam podkład 😉