Przejdź do głównej zawartości

9 dzień...

Skóra na ciele uległa znacznej poprawie, twarz jeszcze się czerwieni. Jutro ostatni dzień smarowania sterydami...następnie przejdę na protopic.


Widoczna jest różnica w zabarwieniu szyi a twarzy






Komentarze

  1. Pięknie schodzi! Cieszę się, że kuracja pomaga. Protopic z pewnością doprowadzi skórę do zupełnej normalności i będziesz mogła znów cieszyć się wiosną. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia. Przebieg Twojej choroby całkiem, całkiem przypomina ten u mojej sławnej żony :)
      Jej cechą szczególną jest słaba reakcja na klasyczne sterydy oraz bardzo dobra na zioła. Wiem, że nie jest jedyną taką osobą na świecie bo choćby uczep w kąpieli działa świetnie na wielu dzieciach atopowych. Znajomość tego rodzaju statystyk dałaby nam wiedzę o faktycznej wartości zielska w leczeniu i kontrolowaniu AZS. Na razie wiem sporo o tej wartości w odniesieniu do konkretnych chorych a nie do całości populacji :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

50 dni odwyku od sterydów

Kurcze, ile przez te 50 dni się wydarzyło a przecież w walce z odwykiem od sterydów to początek drogi. W dniu dzisiejszym skóra jest "lepsza" mam zdrapane ciało, ale chwilowo skóra nie jest bardzo zaogniona. Dla mnie w chwili obecnej, nawet najmniejsza poprawa przynosi ulgę i radość. Jednakże to jest chyba też najgorsze co może być w TSW ( Topical Steroids Withdrawal), gdyż nagle może się pogorszyć, ot tak z niewiadomej przyczyny. A pogorszenie to mokra faza...bleeeee. Anglojęzyczne społeczeństwo z TSW, nazywa tę fazę oozie 😉  W środę wyprowadzam się, Yupppi 😃 Mieszkanie będzie większe, suche, bez wykładzin być może to wspomoże moją biedną, pokiereszowną skórę 😜  Moje ostatnie "polepszenie" być może spowodowane jest działanem Glistnika, którego regularnie używam 2xdziennie do przemywania i do smarowania ( wyciąg dodaję do balsamu). Dodatkowo przez 3 dni brałam 8000 tyś j witaminy D a w Irlandii zaświeciło słońce. Jeżeli jest to wynik Glistnika to Alleluja...

Posterydowe mocniej atakuje...

Ależ miałam dziś ciężki poranek. Znowu miałam łzy w oczach i pytanie, które tłukło mi się po głowie...czy warto??? Muszę użyć wszelkich sił aby się nie poddać. Szyja w skorupie, ręce poranione i miejsca pod kolanami. Skóra jest tak bardzo delikatna, że niewielkia ingerencja z drapaniem i natychmiast ściera się naskórek, z którego wypływa płyn surowiczy po czym tworzy się żółta skorupa bleeee 😡 Rano miałam okropny napad świądu, mąż w pracy, także nie mogłam liczyć na masaż. Nie sposób było zapanować nad sobą...totalnie załamana jestem 😢 Nawet nie jestem w stanie niczego założyć na siebie, jedynie bardzo luźna bawełniana koszulka.  Wzięłem Cetirizine 10 mg, Ibuprom 400 mg, rany zaopatrzyłam Octeniseptem i Sudocremem. Jakoś powolutku samopoczucie poprawiło się, ból zmniejszył się, świąd również.  Ale poprzez moją skórę odczuwam dziś szereg doznań...ból, świąd, pieczenie, dreszcze na zmianę z atakami gorąca. Skóra w miejscach zapalonych jest lepka 😖...

Kryzys i trudne poranki

Wczoraj miałam bardzo duży kryzys. Niewiele brakowało, abym sięgnęła po Dexaven. Myślałam, że nie może być gorzej jak na początku...myliłam się, może... Nie potrafię opisać bólu jaki mi wczoraj towarzyszył, nie byłam w stanie pójść z synem na plac zabaw. Mąż jak przyszedł z pracy poszedł z nim. Ja natomiast poszłam do łazienki aby wykonać wieczorną toaletę. To było wręcz nierealne doświadczenie, towarzyszyły mi łzy, wycie, przekleństwa i użalanie...dlaczego JA??? Nie jestem typem osoby, który użala się nad sobą to aż do mnie niepodobne, jednak wczorajsze doznania tak mi dały w kość, że coś we mnie pękło.  To było jak katharsis...jeżeli ktoś z was zdecyduje się rzucać sterydy, niech pozwala sobie na takie chwile słabości. Jesteśmy ludźmi a nie robotami. Jak młody zasnął porozmawiałam sobie z mężem o tym jak mało brakuje, abym sięgnęła po sterydy. A mój mąż powiedział mi bardzo mądre słowa. Chcesz przestać cierpieć to zacznij brać sterydy, ale zapytaj się siebie co pote...