Przejdź do głównej zawartości

3 miesiące na MTX i parę słów o włosach

Czas napisać, gdyż już minęło trochę czasu od ostatniego wpisu. O czym przypomniała mi jedna osoba w komentarzu 😉
Jest poprawa 😀 Zeszły wszystkie zmiany na nogach i nie pojawiają się ponownie zmiany na brzuchu i na plecach. Obecnie nadal problematyczną mam szyję, twarz i okolice nadgarstków. Praktycznie do zera spadło występowanie pokrzywki, ale w tym pomaga również antyhistamina Bilostinum. 
Na razie wszystkie wyniki mam w normie i nie odczuwam niepokąjacych objawów. I teraz napiszę o włosach, ta informacja pewnie najbardziej zainteresuje kobiety, ale nie generalizuję 😉
Przed rozpoczęciam leczenia na potęgę zaczęły wypadać mi włosy, straciłam ich naprawdę bardzo wiele. Ze łzami w oczach patrzyłam jak w trakcie mycia głowy lekkie pociagnięcie powodowało ich wypadanie na potęgę 😫 Martwiłam się, gdyż wyczytałam, że w trakcie leczenia mogą ( nie muszą) wypadać włosy. Tak sobie pomyślałam, no cóż będę łysa. Ale szczerze, mogę być łysa, ale mieć czystą skórę. Włosy nie zęby, odrosną a ja kupię sobie zajebistą chustę 😊 Około miesiąca temu włosy przestały wypadać, znaczy się wypadają, ale praktycznie o 90% mniej. Mam baby hair więc myśli o chustce na głowę zostały zaszufladkowane gdzieś w zakamarkach umysłu. 
Jednym słowem winowajcą wypadania włosów był zły stan skóry i rozszalały układ immunologiczny. I zaglądając teraz w przeszłość, faktycznie włosy wypadały mi garściami przy zaostrzeniach. A dodam, że wypadały niezależnie od zmian skórnych na głowie. Ze skórą głowy poradziłam sobie Stieproxem i odpowiednim szamponem i póki co mam spokój. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

50 dni odwyku od sterydów

Kurcze, ile przez te 50 dni się wydarzyło a przecież w walce z odwykiem od sterydów to początek drogi. W dniu dzisiejszym skóra jest "lepsza" mam zdrapane ciało, ale chwilowo skóra nie jest bardzo zaogniona. Dla mnie w chwili obecnej, nawet najmniejsza poprawa przynosi ulgę i radość. Jednakże to jest chyba też najgorsze co może być w TSW ( Topical Steroids Withdrawal), gdyż nagle może się pogorszyć, ot tak z niewiadomej przyczyny. A pogorszenie to mokra faza...bleeeee. Anglojęzyczne społeczeństwo z TSW, nazywa tę fazę oozie 😉  W środę wyprowadzam się, Yupppi 😃 Mieszkanie będzie większe, suche, bez wykładzin być może to wspomoże moją biedną, pokiereszowną skórę 😜  Moje ostatnie "polepszenie" być może spowodowane jest działanem Glistnika, którego regularnie używam 2xdziennie do przemywania i do smarowania ( wyciąg dodaję do balsamu). Dodatkowo przez 3 dni brałam 8000 tyś j witaminy D a w Irlandii zaświeciło słońce. Jeżeli jest to wynik Glistnika to Alleluja...

Posterydowe mocniej atakuje...

Ależ miałam dziś ciężki poranek. Znowu miałam łzy w oczach i pytanie, które tłukło mi się po głowie...czy warto??? Muszę użyć wszelkich sił aby się nie poddać. Szyja w skorupie, ręce poranione i miejsca pod kolanami. Skóra jest tak bardzo delikatna, że niewielkia ingerencja z drapaniem i natychmiast ściera się naskórek, z którego wypływa płyn surowiczy po czym tworzy się żółta skorupa bleeee 😡 Rano miałam okropny napad świądu, mąż w pracy, także nie mogłam liczyć na masaż. Nie sposób było zapanować nad sobą...totalnie załamana jestem 😢 Nawet nie jestem w stanie niczego założyć na siebie, jedynie bardzo luźna bawełniana koszulka.  Wzięłem Cetirizine 10 mg, Ibuprom 400 mg, rany zaopatrzyłam Octeniseptem i Sudocremem. Jakoś powolutku samopoczucie poprawiło się, ból zmniejszył się, świąd również.  Ale poprzez moją skórę odczuwam dziś szereg doznań...ból, świąd, pieczenie, dreszcze na zmianę z atakami gorąca. Skóra w miejscach zapalonych jest lepka 😖...

Zmniejszanie dawki MTX

Biorę MTX dwa lata i siedem miesięcy. W tym czasie moje życie uległo zmianie o 180 stopni. Wiem jak to jest żyć "normalnie". Przesypiać noce, nie drapać się, móc zrobić makijaż, czuć się piękną. Wiem, że piękno nie oznacza powierzchowności, jednak dla osoby, która całe życie boryka się z chorobą skóry takie poczucie jest zupełnie nowym doświadczeniem. O ileż mniej skomplikowane jest moje obecne życie i mnie bolesne. Jestem szczęśliwa...ale na szczęście nie składa się oczywiście tylko stan mojej skóry ;)  Dwa miesiące temu zeszłam do dawki 10 mg tygodniowo. Moje wyniki krwi nadal są w normie. Nadal nie piję alkoholu, jedynie niewielką ilość sporadycznie. Zaczynałam od dawki 17,5 mg przy dawce 12, 5 mg moja skóra nadal była bez zmian. Przy obecnej dawce pojawiły się małe zmiany atopowe przy wewnętrznej stronie nadgarska i na kostce małego palca. Przypomniałam sobie jak swędzi atopowa skóra ;) Również przypomniałam sobie o Protopicu i kortykosteroidach miejscowych, które stos...