Przejdź do głównej zawartości

Dziwne zmiany...

Jakieś cholerne dziadostwo mi się pojawiło. Głównie na rękach i nogach 😡 Wygląda to jak coś opryszczkowatego...maleńkie krostki z płynną zawartością tworzące niewielkie skupiska. Po porannej toalecie, niewiele myśląc posmarowałam Aciclovirum i większość powysychała. Być może po czasie samo by wyschło, trudno stwierdzić, ale lepiej dmuchac na zimne. 
Poza tym ogólnie samopoczucie nie jest złe ;) Spałam w nocy 5 godzin i to bez zastosowania antyhistamin 😊Oczywiście mąż przed spaniem zrobił mi masaż i dziś w ataku swędzenia pleców, również wykonał masaż. Także moja teoria się sprawdza. 
Skóra oprócz dziwnych zmian jest bardzo przesuszona i cokolwiek nakładam wchłania się bardzo szybko. Także dziś pozostawiam ją bardziej przesuszoną, gdyż nie jestem zwolenniczką smarowania jej co godzinę.  Zeszła opuchlizna i napięcie, które towarzyszyły wczoraj moim rękom. Być może to wynik picia zielonej herbaty, ale również mógł być to Ibuprom. 
Twarz nadal czysta.

Tak wygląda dziś ręka. Zdjęcie wykonałam już po nałożeniu Accicloviru.


A tu moja wewnętrzna strona uda


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

50 dni odwyku od sterydów

Kurcze, ile przez te 50 dni się wydarzyło a przecież w walce z odwykiem od sterydów to początek drogi. W dniu dzisiejszym skóra jest "lepsza" mam zdrapane ciało, ale chwilowo skóra nie jest bardzo zaogniona. Dla mnie w chwili obecnej, nawet najmniejsza poprawa przynosi ulgę i radość. Jednakże to jest chyba też najgorsze co może być w TSW ( Topical Steroids Withdrawal), gdyż nagle może się pogorszyć, ot tak z niewiadomej przyczyny. A pogorszenie to mokra faza...bleeeee. Anglojęzyczne społeczeństwo z TSW, nazywa tę fazę oozie 😉  W środę wyprowadzam się, Yupppi 😃 Mieszkanie będzie większe, suche, bez wykładzin być może to wspomoże moją biedną, pokiereszowną skórę 😜  Moje ostatnie "polepszenie" być może spowodowane jest działanem Glistnika, którego regularnie używam 2xdziennie do przemywania i do smarowania ( wyciąg dodaję do balsamu). Dodatkowo przez 3 dni brałam 8000 tyś j witaminy D a w Irlandii zaświeciło słońce. Jeżeli jest to wynik Glistnika to Alleluja...

Porównanie

Czas na porównanie, gdyż nic tak do ludzi nie przemawia jak uwierzytelnienie swoich słów na zdjęciach 😉 Na obu zdjęciach mam nałożony ten sam podkład 😉

Długo oczekiwana wizyta u profesora

Witam po długiej przerwie 😊 Jak widać po tytule dzisiejszy wpis będzie dotyczył mojej wizyty u profesora w Dublinie. Co ciekawe po raz pierwszy nie byłam zadowolona, że moja skóra nie wygląda bardzo źle 😉 Z wieloletniej praktyki wiem, że jak idzie się do lekarzy specjalistów, lepiej jak jest pogorszenie zdrowia w przeciwnym przypadku wiekszość odeśle Cię z kwitkiem, uzasadniając swoją decyzję nie taką złą kondycją pacjenta. Jadąc wczoraj do Dublina miałam tylko jeden cel-nie dać się zbyć. Moje pierwsze wrażenia po wejściu do szpitala...Czy ja jestem w galerii 😳 Kawiarenki, sklepiki, banki i pomiędzy tym recepcja z informacją. Po pokierowaniu mnie w odpowiednim kierunku wizerunek szpitala uległ zmianie. Wygląd typowy dla szpitali w Polsce. W rejestracji zebrano ode mnie podstawowy wywiad wraz z zapytaniem jakiego jestem wyznania. Potem do ręki otrzymałam teczkę i podążyłam do kolejnej rejestracji. Tym razem odpowiedzialnej za pacjentów dermatologicznych. Usiadłam w...