Przejdź do głównej zawartości

5 dzień zaostrzenia

Twarz
Nie lubię poranków...Po obudzeniu skóra jest wybitnie sucha, ściągnięta i poryta łuskami. Twarz spuchnięta, oczy spuchnięte ze skórkami wokół co jest wybitnie uciążliwe. Jedyna poprawa w twarzy to brak żółtej skorupy. Cały czas skóra mi się złuszcza, jest bardzo cienka i łatwo można przerwać jej ciągłość. Dodatkowo zmysł czucia na skórze twarzy został zaburzony. Cały czas towarzyszy mi uczucie gorąca i jakby tysiące maleńkich igiełek nakłuwało mi skórę w miejscach chorobowo zmienionych. Nawet jak dotykam, to odczuwam inny rodzaj  doznań. Trudno mi to opisać i znależć odpowiednie słowa.
Miejsca za uszami niestety łatwo ulegają naderwaniu, wystarczy że lekko drapnę i zaraz mam ranę.





























Ciało
Dziś widzę różnicę, zmniejszył się odczyn zapalny, skóra nie jest żywo czerwona. Dodatkowo w niektórych miejscach zaczyna się złuszczać. Oczywiście jest mega wysuszona i po zaschnięciu przeczosów nie wygląda atrakcyjnie ;)

Śpię dobrze, ale to zasługa Hydroxyzyny. Biorę mniejszą dawkę 12,5 mg a i tak w dzień nadal jestem zakręcona. Niestety przez sen się drapię a to niedobrze. To wolę już nie spać i mieć kontrolę nad drapaniem 😜
















Komentarze

Popularne posty z tego bloga

50 dni odwyku od sterydów

Kurcze, ile przez te 50 dni się wydarzyło a przecież w walce z odwykiem od sterydów to początek drogi. W dniu dzisiejszym skóra jest "lepsza" mam zdrapane ciało, ale chwilowo skóra nie jest bardzo zaogniona. Dla mnie w chwili obecnej, nawet najmniejsza poprawa przynosi ulgę i radość. Jednakże to jest chyba też najgorsze co może być w TSW ( Topical Steroids Withdrawal), gdyż nagle może się pogorszyć, ot tak z niewiadomej przyczyny. A pogorszenie to mokra faza...bleeeee. Anglojęzyczne społeczeństwo z TSW, nazywa tę fazę oozie 😉  W środę wyprowadzam się, Yupppi 😃 Mieszkanie będzie większe, suche, bez wykładzin być może to wspomoże moją biedną, pokiereszowną skórę 😜  Moje ostatnie "polepszenie" być może spowodowane jest działanem Glistnika, którego regularnie używam 2xdziennie do przemywania i do smarowania ( wyciąg dodaję do balsamu). Dodatkowo przez 3 dni brałam 8000 tyś j witaminy D a w Irlandii zaświeciło słońce. Jeżeli jest to wynik Glistnika to Alleluja...

Długo oczekiwana wizyta u profesora

Witam po długiej przerwie 😊 Jak widać po tytule dzisiejszy wpis będzie dotyczył mojej wizyty u profesora w Dublinie. Co ciekawe po raz pierwszy nie byłam zadowolona, że moja skóra nie wygląda bardzo źle 😉 Z wieloletniej praktyki wiem, że jak idzie się do lekarzy specjalistów, lepiej jak jest pogorszenie zdrowia w przeciwnym przypadku wiekszość odeśle Cię z kwitkiem, uzasadniając swoją decyzję nie taką złą kondycją pacjenta. Jadąc wczoraj do Dublina miałam tylko jeden cel-nie dać się zbyć. Moje pierwsze wrażenia po wejściu do szpitala...Czy ja jestem w galerii 😳 Kawiarenki, sklepiki, banki i pomiędzy tym recepcja z informacją. Po pokierowaniu mnie w odpowiednim kierunku wizerunek szpitala uległ zmianie. Wygląd typowy dla szpitali w Polsce. W rejestracji zebrano ode mnie podstawowy wywiad wraz z zapytaniem jakiego jestem wyznania. Potem do ręki otrzymałam teczkę i podążyłam do kolejnej rejestracji. Tym razem odpowiedzialnej za pacjentów dermatologicznych. Usiadłam w...

Porównanie

Czas na porównanie, gdyż nic tak do ludzi nie przemawia jak uwierzytelnienie swoich słów na zdjęciach 😉 Na obu zdjęciach mam nałożony ten sam podkład 😉